Wrocławska fabryka dyplomów nic sobie nie robi z zaleceń ministerstwa i negatywnych opinii. Zmiany to fikcja

Po ministerialnej kontroli uczelnia zapewniała, że naprawiła błędy. Po dziennikarskiej prowokacji twierdziła, że usterka techniczna została usunięta. Studenci twierdzą, że wszystko jest, jak było. Mówią, że materiały dostarczane przez szkołę to ”bełkot napisany przez AI”. A rektor milczy.

Czytaj całość na: newsweek.pl

Opublikowano: 17 sierpnia 2026 w kategorii: NAUKA.