Uczył się na księdza, jako policjant z wydziału narkotyków przechwytywał tony kokainy, a jako antydopingowy śledczy przyłapał Rosję na oszustwie, które ją kosztowało wyrzucenie ze sportu. – Dziś w dopingowym biznesie coraz więcej jest mafii i ostrej broni, bo na środkach dopingujących zarabia się więcej niż na narkotykach, a ryzyko jest mniejsze. Jaki szef gangu by się temu oparł? – mówi Sport.pl Guenter Younger, szef działu śledztw i wywiadu Światowej Agencji Antydopingowej.
Czytaj całość na: sport.pl
Opublikowano: 5 lutego 2026 w kategorii: ZE ŚWIATA.